W ubiegłym roku Polacy zainwestowali 44 miliardy złotych. Gdzie ulokowali zebrany kapitał? Detaliczne obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne czy złoto cieszyły się sporą popularnością, jednak największa pula pieniędzy trafiła na rynek nieruchomości.

Na zakup mieszkań pod wynajem przeznaczono około 16 – 17 miliardów złotych. Kwota ta pozwoliłaby na nabycie 70 tysięcy lokali – podają analitycy Open Finance. Wybór inwestorów nie dziwi. Nowoczesne apartamenty to pewna lokata kapitału pozwalająca mnożyć zyski.

Opłacalny wybór

Jaśminowy Mokotów to mieszkania z prawem własności gruntu oraz gwarancją BREEAM.

Kapitał ucieka z rynków surowcowych. W minionym roku popyt na złoto odnotował spadek – Polacy kupili mniej niż pięć ton tego metalu szlachetnego. Stopniały także oszczędności trzymane na lokatach. W kwietniu 2017 roku wypłacono z nich ok. cztery miliardy złotych. To największy miesięczny spadek salda depozytów od czterech lat. Inwestorzy poszukują zatem alternatyw, które mogą przynieść większe odsetki niż skromne 1,5 – 2% na bankowej lokacie. Jedną z możliwości jest zainwestowanie środków w nieruchomości. Eksperci firm Home Broker i Domiporta.pl wyliczyli, że przeciętna rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem wynosi 5,28% netto rocznie. W czerwcu tego roku opłacalność najmu w Warszawie osiągnęła wynik 5,63% – najwyższy w kraju. Szacunki Narodowego Banku Polskiego potwierdzają zaś, że na lokacie można zarobić jedynie ok. 1,5% brutto w skali roku. – Z kwartału na kwartał Polacy kupują coraz więcej lokali, które później wypuszczają na rynek. Szacuje się, że w kraju jest przynajmniej 500 – 600 tysięcy inwestorów posiadających mieszkanie na wynajem. Taka lokata kapitału chroni przed inflacją, mogącą zjeść nasze oszczędności oraz jest formą długoterminowego zabezpieczenia majątku. Nic więc dziwnego, że głośnym echem w mediach odbiły się ostatnio zakupy lokalowe znanych piłkarzy – wyjaśnia Marcin Majszczyk, specjalista ds. sprzedaży Skanska Residential Development Poland. Rozwijającą się modę na kupowanie nieruchomości pod inwestycje potwierdzają liczby. Według danych CBRE apartamenty przeznaczone na wynajem stanowią od 3 do 6% ogólnego zasobu mieszkaniowego w Polsce pozostającego w rękach osób fizycznych. Zainteresowanie taką formą lokowania kapitału wciąż rośnie. Z ankiety przeprowadzonej przez firmę REAS wynika, że 64% właścicieli mieszkań na wynajem planuje w przyszłości zakup kolejnych lokali, które będą mogli wypuścić na rynek. Co więcej, aż 42% posiadaczy nieruchomości przyznało, że na znalezienie lokatorów wystarczył im zaledwie tydzień. – Polska to ogromny rynek, na którym jest wystarczająco miejsca zarówno dla inwestorów indywidualnych, jak i inicjatyw państwowych czy też inwestorów instytucjonalnych z zagranicy – podsumował, w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, Sławek Muturi, właściciel firmy zarządzającej mieszkaniami na wynajem.

Z myślą o przyszłości

Pod koniec 2017 roku Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju przedstawiła alarmujące wyniki raportu, na temat przyszłych stawek emerytalnych dla młodych ludzi. Według wyliczeń obecni 20-latkowie na starość dostaną na rękę 38,6% finalnej pensji netto. Przy średnim wynagrodzeniu w Polsce wynoszącym 4 622,84 zł brutto (przy umowie o pracę 3 287 zł netto), to kwota rzędu 1 268,78 zł. Tymczasem minimalny poziom oszczędności, jaki uważamy za konieczny dla naszego poczucia bezpieczeństwa to średnio 69 tys. zł – czyli równowartość prawie 20 średnich krajowych. Dlatego też coraz więcej osób szuka alternatywnych źródeł zarobku, które pozwolą pomnożyć dochody i zabezpieczyć kapitał na przyszłość. – Wynajem mieszkania to dwie potencjalne formy dochodu – pierwsza to comiesięczne opłaty z najmu, druga – sprzedaż nieruchomości z zyskiem. Powodzenie inwestycji zależy jednak od wielu czynników. Istotne są lokalizacja, realny czas dojazdu do ważnych, z punktu widzenia lokatora, miejsc, a także cena, stałe wydatki na lokal oraz koszt wyposażenia – wylicza Marcin Majszczyk. Mieszkanie, które mnoży zyski W 2017 roku każdego dnia w Warszawie kupowano średnio 558 mieszkań. Wydano na nie łącznie ponad 50 miliardów złotych. Deweloperzy prowadzą rekordową liczbę inwestycji. Które z nich zasługują na szczególną uwagę? Wybierając mieszkanie, należy je ocenić według uniwersalnych kryteriów, takich jak atrakcyjna lokalizacja. W tym kontekście warto pamiętać o zjawisku kurczących się gruntów. Część działek w stolicy jest już zagospodarowana, kolejne niedawno sprzedano. Dostępne obecnie tereny wkrótce staną się na wagę złota. Niemniej ważnym aspektem dla inwestora powinna być forma własności. Mieszkania sprzedawane z prawem własności gruntu, oznaczają brak dodatkowych opłat za użytkowanie wieczyste. Co więcej, właściciel nieruchomości zyskuje szeroki zakres uprawnień – może ją zagospodarować zgodnie z obowiązującymi przepisami, oddać lub sprzedać. – Wśród kupujących mieszkanie pod wynajem, olbrzymim zainteresowaniem cieszy się nasze osiedle Holm House.

Lokalizację Holm House na Mokotowie – w najbardziej lubianej warszawskiej dzielnicy – docenią entuzjaści miejskiej energii i zwolennicy odpoczynku blisko natury.

Inwestycja powstaje przy ul. Zdziechowskiego między stacjami metra Wierzbno i Wilanowska, w drugiej linii zabudowy od ul. Domaniewskiej. Połączenie doskonałej lokalizacji z pełnym prawem własności daje gwarancję satysfakcji zarówno dla inwestorów, jak i przyszłych lokatorów – wyjaśnia Marcin Majszczyk. Mokotowskie osiedle jest pionierskim projektem w skali kraju, realizowanym zgodnie z normami certyfikacji „Obiekt bez barier”. Niemal połowa lokali drugiego etapu inwestycji może zostać dostosowana do konkretnych potrzeb mieszkańców, zarówno z różnymi stopniami i rodzajami niepełnosprawności ruchu, wzroku czy słuchu, ale również dla seniorów czy rodziców z małymi dziećmi. Dodatkowym atutem osiedla jest to, że zostało zaprojektowane i jest budowane zgodnie z wytycznymi certyfikatu środowiskowego BREEAM. Pierwszy etap tego osiedla już może pochwalić się certyfikatem BREEAM na etapie projektowym. – Warto zwrócić uwagę na obiekty budowane według światowych standardów, wdrażające pionierskie rozwiązania. Biorąc pod uwagę, że kupno mieszkania to inwestycja na lata – nowoczesne parametry będą działać wyłącznie na korzyść naszej nieruchomości. Wśród klientów Skanska coraz większym zainteresowaniem cieszą się certyfikacje, traktowane jak polisa bezpieczeństwa – tłumaczy Marcin Majszczyk.

Eko kapitał

Eko osiedla to nie tylko dobra lokata kapitału. Inwestycje realizowane w sąsiedztwie terenów zielonych podnoszą także komfort życia mieszkańców. NASA już 30 lat temu potwierdziła, że rośliny są w stanie eliminować zanieczyszczenia gazowe. Przybliżają ludzi także do natury – wiele mówi się o leczniczej właściwości drzew. Naukowcy Centrum Systemów Zdrowia i Projektowania Teksańskiego Uniwersytetu Rolniczo -Mechanicznego wykazali, że już trzyminutowy pobyt w zielonej przestrzeni pozytywnie wpływa na zdrowie człowieka, obniżając poziom stresu i ciśnienie krwi. Hołdując teorii o potrzebie bliskości człowieka z naturą, Skanska realizuje kameralne osiedle Jaśminowy Mokotów. Inwestycja zlokalizowana pod Skarpą Warszawską znajduje się w pasie napowietrzania Warszawy. Co więcej, 60% terenu inwestycji to przestrzeń biologicznie czynna, m.in. park z jeziorkiem, który po zakończeniu budowy Skanska przekaże miastu. Jaśminowy Mokotów jest również pierwszą budową w Warszawie zasilaną energią wiatrową. Inwestycja stanowi także atrakcyjną lokatę majątku – apartamenty sprzedawane są z prawem własności gruntu. Pierwsi lokatorzy właśnie odbierają klucze do swoich mieszkań.

Podobne posty